|
Historia naszej szkoły żeglarskiej.
|
Witam. Nazywam się Michał Świniarski, znajomi mówia na mnie Misiek. Opowiem wam jak to sie zaczęło. Chociaż samo Morze fascynowało mnie od zawsze, żeglarstwem zainteresowałem się dopiero w liceum. To piękny sport, uczący porządku, dyscypliny, pokory i dający dużo przyjemności. Pochłonął mnie na tyle, że po odbyciu potrzebnych szkoleń postanowiłem przekazywać moją wiedzę innym.
Przez parę lat wspólnie z kolegami szkoliliśmy w klubie żeglarskim. To była fajna zabawa, no i parę groszy człowiek zarobił.
Był wrzesień 2002 roku, gdy szef podjął decyzję o zamknięciu klubu. To był doskonały moment. Zwolniło się miejsce na rynku szkół żeglarskich. Było nas kilku zapaleńców, chcących dalej szkolić młodych adeptów. Postanowiłem otworzyć własną szkołę żeglarską, pod nazwą Wanta.
|
|
|
Wiadomo, na początku było ciężko. Po pierwsze trzeba to pogodzić z normalną pracą i życiem osobistym. Także dojście do porozumienia z urzędami nie jest łatwe. Ale są i przyjemne momenty, kiedy widzę na twarzach moich kursantów zadowolenie i satysfakcję po zdaniu egzaminu na stopień żeglarza.
Ponieważ kocham żeglarstwo, nie patrzę na moją szkołę przez pryzmat zysku. Najważniejsze jest zadowolenie kursantów. Podczas szkolenia kładziemy nacisk na fachowość i zarazem wygodę i bezpieczeństwo uczących się osób. Cała moja kadra instruktorska posiada odpowiednie kwalifikacje i dyplomy, a czuwa nad nami mój mistrz, pierwszy po Bogu Kapitan Jan Piasecki, któremu zawdzięczam również swoją wiedzę.
|
|
Kursant powinien maksymalnie dużo czasu samodzielnie prowadzić jacht. Dlatego pływamy w grupach 4-5 osobowych. Mamy własne, bezpieczne jachty - Sportina i Maki oraz zabezpieczenie ratownicze. Współpracujemy z ośrodkiem MOS w Zegrzu (na trasie z Warszawy do Pułtuska), gdzie mamy zaplecze dydaktyczne i bazę jachtową.
Teraz kilku latach prowadzenia szkoły mogę śmiało powiedzieć, że jestem zadowolony. Ludzie, którzy odbywają u nas kursy, otrzymują solidne podstawy żeglarstwa. Wiadomo, że tak jak z jazdą samochodem, trzeba jeszcze dużo praktyki. Ja jednak nie boję się o nich. Wiem, że poradzą sobie w każdej sytuacji i umieją żeglować bezpiecznie.
|
|
Serdecznie zapraszam wszystkich do mojej szkoły.
Z żeglarskim pozdrowieniem - Michał Świniarski
|
|